Wojciech Łobodziński: W końcówce sezonu będziemy wygrani

Paweł Sasiela
Czwartek, 12 kwietnia 2018, 14:35
© Paweł Sasiela
Kapitan Miedzi po remisie w Mielcu doceniał punkt, który w ostatecznym rozrachunku może okazać się bardzo cenny. Żałował jednak straty w samej końcówce, bo jak wiadomo taka jest najbardziej bolesna.

- W drugim meczu podobnie zareagowaliśmy, tylko w Bytowie udało się strzelić drugą bramkę. Wiedzieliśmy, że jest to trudny teren, a na dwa ostatnie wyjazdy przejechaliśmy tysiąc kilometrów. Remis był zasłużony, bo pierwsza połowa była dla nas, a druga dla Stali. Z jednej strony cieszymy się z punktu, z drugiej szkoda straty w 90 minucie, bo to boli podwójnie. Mogliśmy to wytrzymać - oceniał Wojciech Łobodziński

Po przerwie legniczanie cofnęli się zbyt głęboko, skupiając się wyłącznie na defensywie, chcąc dowieźć jednobramkowy rezultat do końca meczu. To zemściło się w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry.

- Taka prawda, że prosiliśmy się o tę bramkę i być może podświadomie się cofnęliśmy. Chociaż po pierwszej połowie wszystkie atuty były po naszej stronie, bo Stal nie stworzyła sobie nawet pół sytuacji, a my kontrolowaliśmy mecz. Myślę, że troszeczkę nas uśpiła pierwsza połowa tym, że tak górujemy nad przeciwnikiem. Jest to dla nas nauczka na przyszłość, bo nie można tak rozgrywać drugich połów. Z drugiej strony to już szósty mecz w tej rundzie i punktujemy. Nie przegrywamy, a to też się liczy. Ten punkt będzie ważny na koniec i jestem tego pewien - zauważał kapitan zielono-niebiesko-czerwonych.

Czteropunktowa zdobycz w dwóch wyjazdowych starciach z pewnością nie jest złym wynikiem, choć ścisk w tabeli jest tak duży, że każdy remis zapisywany jest raczej po stronie strat niż zysków. 

- Wiemy, że tabela jest tak płaska, że trzeba wygrywać. Remisy często mogą oznaczać to, że nie odskoczymy. Trzeba myśleć tylko i wyłącznie o trzech punktach. Trener wprowadził trochę rotacji, ale to dobrze, bo to może procentować za trzy dni, gdy gramy u siebie. Myślę, że mamy na tyle szeroką kadrę, że to my w końcówce sezonu będziemy wygrani - podkreślał Łobodziński.

Miedź odrobiła już zaległości, teraz to rywale muszą martwić się grą co trzy dni...

- ...i jeszcze między sobą, więc wszystko zależy teraz od nas. Musimy wygrać ze Stomilem, który jest niewygodnym przeciwnikiem. Jeżeli wygramy jest szansa odskoczyć i to nam pozostaje teraz w głowach - kończył Wojciech Łobodziński.

Źródło: własne


Herb Miedź Legnica
Udostępnij:


Wszystkie wiadomości